Jeżeli nie masz czasu na czytanie moich wpisów, to odpowiedzią w krótkiej wersji jest “Aby Zyskać Sławę”… (E tam, sławny już byłem… dzień jak codzień)
Jednak tak naprawdę sama rozpoznawalność nie jest dla mnie najważniejsza, ponieważ bardziej zależy mi na tym, aby przekazywać wiedzę, aby poruszyć ludzi i na jakimś poziomie pomóc innym. Od zawsze lubiłem wspierać innych, jednak ze względu na moją orientację wewnętrzną i poszukiwanie wiedzy oraz zrozumienia Siebie… Zauważyłem już dawno, iż pomagam innym nie w formie fizycznej jak w mowie potocznej “zanieś, przynieś, pozamiataj” jednak na poziomie mentalnym. Pomagam innym znaleźć rozwiązania problemów, które ich trapią, pomagam odszukać w sobie pewność siebie i daję wsparcie, aby dążyli do celów, które sobie założyli.
Kim Jestem?
Zawsze zwykłem się określać jako introwertyk, który spędzał zbyt dużo czasu na graniu w gry komputerowe. Dzisiaj powiedziałbym, że jestem Programistą (Data Engineer’em), Trenerem Programowania, Tancerzem (amatorskim 😉 ), Mówcą, Improwizatorem, Motywatorem, Problem Solverem (nie wiem, jak to ładnie określić po polsku), Analitykiem, Inwestorem, Graczem (ale bardziej towarzysko z grami planszowymi), a teraz już i Bloggerem.
Jestem osobą, która korzysta z własnych doświadczeń, aby wzmocnić Swoją motywację i konsekwencję w dążeniu do podjętego celu… Tylko ten cel to jest jedną wielką zagadką — jaki cel lub cele w ogóle warto sobie wybrać? Ja staram się dążyć do celów z zasady ogólnie wartościowych i wspierających nie tylko mnie wewnętrznie, ale także i moje otoczenie. Owszem każdy jest egoistą i ja nim zapewne też jestem, jednak nie zmienia to tego, iż są cele, na których można realizować uczciwie tak zwaną strategię win-win. Wspierając swoje otoczenie, pośrednio wspierasz Siebie, więc bardzo polecam takie podejście do planowania strategicznych celów.

Czym się Kieruję w Życiu?
Czasami i do przesady analizuję różne rzeczy pod względem optymalizacji. Czy jest to zmiana pracy, nauka, prace wokoło domowe, inwestowanie czy strategia grania w gry planszowe… Myślę o tym jak wyglądają zasady, jakie są koszty podjęcia konkretnych działań oraz jakie mogą przynieść długoterminowe zmiany. Bardzo istotnym jest punkt: DŁUGOTERMINOWE, ponieważ w krótkim terminie zwykle korzyści i zadowolenie dają rzeczy, które długoterminowo nie są najlepszą strategią. Poszukuję prawdy, często niewygodnej, sprzecznej z przekonaniami wtłoczonymi każdemu z nas w dzieciństwie, sprzecznych z ogólną narracją świata wokoło, który właśnie ignoruje DŁUGOTERMINOWE efekty zmian, które dzieją się TERAZ na naszych oczach.
Dlaczego Zacząłem Pisać Bloga?
Od dawna szukałem możliwości przekazywania wiedzy w formie, która byłaby korzystna dla mnie jak i dla słuchaczy. Będąc inżynierem projektantem CAD, pomagałem kolegom rozwiązywać problemy związane z programem lub innymi rzeczami związanymi z komputerem. Myślałem, żeby tak przekształcić się na Trenera Systemów CAD… Jednak ani nie widziałem na to dużego popytu, ani nie była to opcja na tyle lepsza w kontekście pracy zawodowej w tamtym czasie, żebym się na to zdecydował. Po pewnym czasie zdecydowałem się na rozpoczęcie nauki programowania co dawało całkowicie odmienne wyniki długoterminowe ze względu na lepszą pozycję zawodową jak i większy popyt na trenerów takich umiejętności. Pomimo tego, iż częściowo już zrealizowałem tę wizję to dopiero natknięcie się na wiedzę z obszaru manosfery i psychologii ewolucyjnej podjąłem rękawicę Bloggera.
Czemu to Jest Takie Ważne?
Psychologia ewolucyjna i problemy dzisiejszego świata, można powiedzieć, wstrząsnęły mną bardziej niż inna wiedza z zakresu medycyny, zdrowia, edukacji, programowania, psychologii, finansów. Potrząsnął mną tak, że kropki, które już wcześniej podczas zgłębiania wiedzy finansowej, medycznej zaczęły się składać w całość, tak po zrozumieniu implikacji w relacjach damsko-męskich poznałem prawdziwe znaczenie Historii Inżynierii Społecznej, która spina wiedzę z innych dziedzin. Rosnąca nierównowaga sił na świecie pchnęła mnie do tego, aby wreszcie przyłączyć się do propagowania prawdziwej wiedzy, która jest potrzebna do zrozumienia tego, co się obecnie dzieje. Jest potrzebna, żeby na poziomie jednostki nie dać sobą manipulować i zadbać o Swój i Swojego plemienia dobrostan.
Prehistoria Źródłem Zrozumienia?
Na mojej drodze pochłaniania wiedzy bardzo podobały mi się nawiązania do człowieka czasów pierwotnych, jego zachowań, reakcji, potrzeb. Jakkolwiek osoby o wyimaginowanej wyższości Siebie w naszej (upadającej) kulturze, mogą czuć się obrażone tym stwierdzeniem, to podstawy naukowe potwierdzają, iż nadal działamy według tych samych schematów co w prehistorii… Owszem zamiast jaskini mamy domy murowane, zamiast ogniska mamy kuchenki gazowe i piece centralne, zamiast biegać, jeździmy samochodami… Jednak jesteśmy podatni na te same błędy poznawcze, potrzebujemy tego samego zdrowego jedzenia, mamy te same potrzeby co kiedyś… Jedynie sposoby zaspokojenia potrzeb mogły trochę ewoluować i niestety często kosztem naszego zdrowia.

Dlaczego Wyścig Szczurów?
Wyścig Szczurów obrazuje sztuczny konstrukt psychiczny, który ma pchać nas do ciągłego działania. To działanie jest jak nieskończona pętla, która nie daje spokoju. Nie ma końca, a jest sprzedawana całemu społeczeństwu pod hasłami Szczęścia, Radości, Hipoteki (yyy znaczy własnej Jaskini…) czy też bardziej ogólnie Amerykańskiego Snu (American Dream). Nie bez powodu pracowników wielkich korporacji nazywamy Korpo-Szczurami! Dlatego właśnie uważam, że jest to trafna metafora, która bardzo odzwierciedla życie większości ludzi w naszym społeczeństwie.
A jako że sam przez większą część mojej “tak zwanej kariery zawodowej” pracuję w strukturach korporacyjnych to mam i doświadczenie i wyrobione zdanie o tym jak to wygląda. Nie mówię, że praca w korporacji nie ma pewnych korzyści bo zapewne podejmę ten temat na blogu jednak rozumiem też drugą stronę medalu. Przyznaję że jednak obecnie praca w korporacji wydaje się bardziej “normą” niż kiedy zaczynałem pracę ponieważ coraz więcej zagranicznych firm przejmuje kolejne sektory naszej Polskiej gospodarki.
